"o rozmowach do rana i herbacie w mroźne dni"
"Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?"

— Jonathan Carroll "Kości księżyca"

Prawdopodobieństwo, że jadąc jako 'pasażer' nie będziemy się niczego obawiać jest niewielkie, lecz jeszcze mniejsze, że znajdziesz szczęście tylko za kierownicą.
______________________________________________________________________________________________________________________________

Komfort psychiczny - uczucie którego od początku do końca nie czułem już od dawna. Dziwne w moim życiu (i podkreślam tutaj subiektywność mojej oceny) jest to, że nawet w chwilach największego szczęścia, miłości, zapomnienia jest na horyzoncie coś co nie pozwala mi pomyśleć "oj Ludi, Ty to masz zajebiście, żadnego problemu". Niedawno była to tęsknota za Tobą. Kiedy już Cię odzyskałem, był strach przed tym, żeby nie zepsuć tego, bo to kruche, żeby Cię nie stracić. Zawsze w międzyczasie pojawiały się też problemy moich bliskich osób, którymi moja natura nie pozwala mi się zupełnie nie przejmować. W końcu kwestia szkoły, nauki, przyszłości.
Brak tego komfortu (jakkolwiek niezrozumiale i dzownie by to nie brzmiało) daje mi komfort. Dzięki niemu potrafię dostrzegać chwile szczęścia i doceniać osoby, chwile, gesty, emocje i uczucia, które go łagodzą.
______________________________________________________________________________________________________________________________

Człowieku!! Tak Ty!! Choć pewnie nigdy tego nie przeczytasz, zacznij szanować swoją kobietę. Zacznij uwielbiać ją chociażby za te chwile, które spędziła płacząc przez Ciebie w poduszkę. Doceń to, że miłość jej okazała się dużo silniejsza od problemów, Twoich wad. Wiedz, że chętnie powiedziałbym Ci to w twarz, ale pewnie potraktowałbyś mnie jako rywala, a nie człowieka który chce pomóc. Dlatego, dla jej dobra, zostawię to Twojemu, lub (jeśli niczego nie zmienisz) jej rozsądkowi.
______________________________________________________________________________________________________________________________

Dziękuję Ci Zu, za to co napisałaś. Za słowa które mogły stać się tytułem tych bzdur, które wypisuję. Za to, że wierzysz:)
Bracie. Mam nadzieję, że znalazłeś swoje szczęście.
______________________________________________________________________________________________________________________________

Ludi
ludffik 2008-11-12 00:35:48
skomentuj (7)
"Czy Panowie muszą tak nap... od bladego świtu??"
Polski stereotyp pracy fizycznej?? Pięciu facetów, jedna wiertarka i pół dziury do wywiercenia. Szacowany czas pracy około 2,5 godziny.
Diś byłem świadkiem takiej właśnie stereotypowej sceny pracy. Czterech panów weszło do mnie do domu aby wywiercić otwór na nowe kable. Wywiercili już całe pięć takich otworów (mieszkam pod numerem 6), więc nie ma się co dziwić że wiertło jest wygięte. Pytam oczywiście panów w jakim celu ten otwór. Oni ochoczo zaczynają mi tłumaczyć że to kilkuetapowa akcja wymiana kabli. Drugim etapem jest właśnie wiercenie. Zaczepiają nawet niezwykle śmiesznym żartem mąją mamę: "Trzeci etap to wypicie u państwa kawy, he he.". Odpowiadam im na ten żart bardzo uprzejmie, że raczej nikt ich na kawę nie zaprosi... Wtedy panowie zabierają się do pracy pośród gromkich śmiechów i często powtarzanych słów na literkę "k". Jeden z nich wspina się z wiertarką na taboret, a pozostali przyglądają się w pocie czoła jego pracy. Pierwszy otwór niestety im nie wyszedł, trafili na drut zbrojeniowy. Uwaga uwaga. Już za drugim razem sukces...!!! No, może 80% sukcesu ponieważ przez to, że wiertło było wykrzywione otwór wyszedł im TROSZKĘ większy... Profesjonaliści szybko opuszczają nasze mieszkanie i zamykają za sobą drzwi, bez żadnego "do widzenia" jednak ze spojrzeniem mówiącym "co złego to nie my"...
I jak tu mieć nadzieję, że coś w tym kraju, albo że chociaż stereotypy dotyczące polskich fachowców ulegną zmianie??

----------------------------------------------------------------------------------------

Wielu ludzi, zarówno kobiet jak i mężczyzn ma kłopoty z przyjmowaniem ciepłych słów i komplementów. Problem ten nie dotyczy oczywiście każdego, bo są przecież osoby tak niezwykle próżne i zapatrzone w siebie, że komplementy są dla niech czymś tak oczywistym i potrzebnym jak powietrze. Mówię jednak nie o skrajnościach, a o ludziach (pod pewnym względem) normalnych. Jeśli komplementy które słyszymy są szczere dlaczego wywołują skrępowanie, zmieszane i szeroko pojęte zakłopotanie u niektórych osób??

ludffik 2008-09-23 15:39:33
skomentuj (5)
Wracam po raz kolejny
Blogi... Całkiem dziwna sprawa. Z założenia, miały być internetowymi dziennikami, albo pamiętnikami. W gruncie rzeczy trudno było zachować je w takich ramach. Wszystko przez to, że zarówno pamiętniki jak i dzienniki, aby były prawdziwe muszą być prywatne. A jak tu zachować prywatność w internecie?? Z drugiej strony dobrze jest gdzieś napisać, coś co się myśli, albo czuje.
Dwa lata temu gdy ostatni raz napisałem coś na moim blogu miałem chyba trochę inną wizję tego co powinien zawierać. W dniu dzisiejszym chcę go trochę zmienić i wcale nie chodzi mi o design, czy jak kto woli dizajn... Szczerze jednak mówiąc nie mam jeszcze stuprocentowej pewności co będę zamieszczał. Trochę spontana zawsze mile widziane:D
**************************************************
Dwoje ludzi kocha się nad życie. Oboje są przed dwudziestką, nie mają jeszcze nawet w minimalnym stopniu sprecyzowanych planów na życie. Trudno wymagać również od nich deklaracji czy będą ze sobą już zawsze. Są jednak razem, mimo trudności związanych z różnicą ich charakterów, otoczeniem i głupim uczuciem jakim jest zazdrość...

   Ona ma przyjaciół, z którymi chciałaby mieć jak najlepszy kontakt. Dwóch chłopaków i jedną dziewczynę, którzy są również Jego znajomymi (choć już nie tak bliskimi). On mimo zrozumienia dla tej przyjaźni nierzadko bywa zazdrosny. Czy ma o co?? Trudno wniknąć w świadomość jej przyjaciół...
Z początku stara się być wyrozumiały, mimo tego, że za każdym razem gdy widzi Ich rozmawiających wzbiera w nim ogromna zazdrość i wściekłość. Ona tłumaczy, że to tylko koledzy.
Po pewnym czasie On nie wytrzymuje. Nie chce przebywać w towarzystwie Jej przyjaciół. Wie jednak, że nie może zabronić Jej przyjaźni. Znów zaciska pięści...
Nadchodzi jednak dzień, prawdopodobnie jeden z gorszych, w którym wszystko zbiera się i po prostu wybucha. Ona nie potrafi wybrać, czuje się nie jak osoba, ale jak rzecz. Kocha Go, tak jak tylko potrafi, wie jednak, że jeśli wybierze Jego może nadejść dzień, w którym pozostanie sama, bez przyjaciół...

   Ona ma wielu przyjaciół, on również. Część znich to wspólni znajomi, pozostali to zupełnie inne środowiska. On nie do końca akceptuje grupę Jej znajomych i na odwrót. Gdy są we dwoje, nikt nie może zagrozić ich szczęściu, jednak gdy są sami wdzierają się wątpliwości. Gdy są razem czują się tak jakby świat stanął w miejscu i zostawił ich samym sobie. Czują, że ich miłość jest nietykalna i zasłania wszystko. Szczęście potrafi zburzyć jednak jeden telefon, jedno zdanie znajomych... Ważni są dla siebie tylko patrząc sobie w oczy...

Czy te sytuacje są podobne??
To pytanie męczy mnie już od jakiegoś czasu. Ja stwierdziłem że tak, ale czy jest tak w rzeczywistości...

ludffik 2008-09-19 16:18:44
skomentuj (6)
...:::BAJKA:::...
Opowiesz mi bajkę o Czerwonym Kapturku?
-Nie
-To o Kopciuszku.
-Nie, opowiem ci bajkę o miłości.Chcesz?
-Chcę.
NIEDAWNO I NIEDALEKO BYł CHŁOPAK I BYŁA DZIEWCZYNA.
KOCHALI SIĘ, A MIŁOŚĆ ICH BYLA TAK CZYSTA JAK WODA W JEZIORZE
PRZEJRZYSTA, JAK OBŁOKI NA NIEBIE. LECZ DZIEWCZYNA SPOTKAŁA KSIĘCIA I
ODESZŁA. A CHŁOPAKA TAK SERCE BOLAŁO JAKBY WSZYSTKA MIŁOSC
ŚWIATA W NIM SIE ZGROMADZIŁA I NA WIEKI ZAMKNĘŁA.
-Koniec bajki?
-Tak...
-Lecz czemu płaczesz..?
-Bo ja ..

ludffik 2005-06-05 19:48:51
skomentuj (6)
 
 
księga gości




2008
listopad
wrzesień
2005
czerwiec